Stan bezpieczeństwa Polski budzi nasz głęboki niepokój. Zagrożenie ze strony Rosji, wrogie działania Białorusi oraz zmieniająca się polityka mocarstw, które coraz częściej odrzucają normy prawa międzynarodowego na rzecz polityki siły i imperialnych ambicji, każą nam poważnie myśleć o bezpieczeństwie Polaków.
Niepodległość i bezpieczeństwo zapewnią nam: armia zdolna skutecznie odstraszać agresora, silny rodzimy przemysł obronny oraz sojusze oparte na wzajemnych korzyściach – takie, które nie zależą od chwilowych „układów” czy interesów biznesowych. Musimy również dokonywać zakupów uzbrojenia. Niekiedy będzie to wymagało sięgania po środki pożyczone, ponieważ bezpieczeństwo kosztuje, a darmowych obiadów nie ma. Róbmy to jednak rozsądnie i odpowiedzialnie.
Jeżeli jednak doszłoby do tragedii i musielibyśmy stanąć w obronie naszej wolności, pamiętajmy: wolność mierzy się krzyżami poległych, a nie debatami polityków. Obrońcy naszych granic nie będą rozstrzygać sporów elit władzy o to, kto miał rację. Będą pytać, czym mają walczyć i kto stanie z nimi ramię w ramię na froncie.
