Pomnik Kobiet Walczących

Ryszard Dzieniszewski

….były wśród nich sanitariuszki i łączniczki z PPS

Drugiego października, w stolicy na Placu Krasińskich znanym z pomnika powstańców zbudowanego jeszcze pod koniec PRL – został odsłonięty pomnik Kobiet Walczących.

 Wśród osób przemawiających na tej uroczystości była pani vice –marszałek sejmu Małgorzata Kidawa – Błońska startująca niedawno w wyborach prezydenckich a prywatnie prawnuczka prezydenta w II RP pochodzącego z PPS – prof. Stanisława Wojciechowskiego. Uczestniczyła w tej uroczystości na placu Krasińskich skromna liczba żyjących kombatantów z okresu powstania, stowarzyszeń pomagających kombatantom oraz liczne delegacje urzędów.

 Po kilkudniowych zawiłych staraniach w urzędzie prezydenta Warszawy powołując się na wydarzenia historyczne na tym placu i branie udziału w kilku uroczystościach dzielnicowych uczestniczyła w tej uroczystości mała delegacja z okręgu warszawskiego z kół Mokotów i Żoliborz. Osoby te były powiązane rodzinnie z historią PPS i historią walki członków naszej partii w okresie tych zmagań wojennych w drugiej wojnie światowej. Chcieliśmy przypomnieć władzom miasta, że staraliśmy się przez lata za kadencji przewodniczącego partii tow. Bogdana Gorskiego i prawie 10 lat temu i uzyskaliśmy zgodę na instalację w dniu 1 sierpnia – figury STRZAŁA – z 53 zniczy. Symbolizowało to figurę układaną ze źródeł światła w postaci zniczy nocami przez paręnaście dni powstania na tym placu przez leżące przy nich sanitariuszki i łączniczki z OW PPS. Kierowało to samoloty zrzutów alianckich. Jak wspominał przed wielu laty dowódca jednego z plutonów PPS – walczących w obronie Katedry i Zamku – Henryk Zalewski – współpracownik Mieczysława Niedziałkowskiego w ROBOTNIKU przed 1939 rokiem – słynne PIAT –y ze zrzutów, których używali, znakomicie blokowały ataki niemieckich czołgów a nie te znane z piosenki Visy.

 Henryk Zalewski – za uszkodzenie głównego czołgu na niedalekiej ul. Jezuickiej – ranny w ostatnim dniu powstania został przeniesiony przez nasze sanitariuszki do włazu na tym placu i po przemarszu kanałami do Śródmieścia – walczył w naszym batalionie im. Jana Kilińskiego. Niestety te z naszych sanitariuszek w większości pracujących w szpitalu na ul Długiej zginęły podczas jego barbarzyńskiego zbombardowania przez Niemców mimo Konwencji Genewskiej.

 Tak się stało, że popierający naszą instalację z 2013 roku – przewodniczący stowarzyszenia powstańców dr architekt Z. Galperyn ze zgrupowania Chrobry 1 – wspierał naszą inicjatywę – wspominając opatrzenia swoich ran przez nasze sanitariuszki – co zostało powtórzone w tym roku w naszym wniosku. Niestety zmarł on na parę dni przed odsłonięciem tego pomnika.

 Naszej delegacji przewodniczyła tow. przewodnicząca Centralnej Komisji Rewizyjnej – Sabina Bakus a wzięli udział – tow. Jadwiga Dewódzka i tow. Ryszard Dzieniszewski. Po złożeniu wieńca tow. Ryszard Dzieniszewski wskazał zgromadzonym spod ponika to miejsce na placu, gdzie leżały wśród gruzów nasz e sanitariuszki i kurierki przy zniczach tworzących wielką STRZAŁĘ. Było to znaczne zaskoczenie dla wieku delegacji. Wspomagali nas w tym ważnym zdarzeniu politycznym towarzysze – Henryk Bulski – mający rozliczne kontakty w środowiskach kombatanckich oraz tow. Roman Kurowski – autor zdjęć.

We wtorek w siedzibie na stowarzyszenia powstańców przy pl. Krasińskich obecny prezes stowarzyszenia powstańców warszawskich podziękował za współpracę w tym ważnym wydarzeniu oraz przypomnieniu zgromadzonym – bohaterskiego czynu naszych sanitariuszek i łączniczek z okresu walk powstańczych na Starówce. Na razie stowarzyszenie zamierza ożywić salę prezentacji historii, ale pomysł śp. tow. powstańca OW PPS profesora Janusza Ostrowskiego o gablocie z eksponatami na ścianie tego budynku to pomysł do rozważenia. Głownie ze względu na atrakcyjny szlak wycieczek w tym zagranicznych zwiedzających stolicę wzdłuż ulicy Długiej idąc dalej na Stare Miasto.

Przewiń do góry