Artykuły o charakterze historycznym i rocznicowym

    

Tytuł w dodatku Historia ongiś sztandarowego organu prasowego zwycięskiego związku zawodowego w 1989 roku „Prorok z Trewiru” a dalej na stronie wewnętrznej „Bożyszcze klasy robotniczej” nadaje się do zbadania przez uczciwych politologów z udziałem chyba nie tylko psychologów. Z kolei publicyści w prawicowej telewizji z dokrętką N próbowali wymodlić nową nadzieję na uratowanie kapitalizmu w wersji neoliberalnej podsuwając na chwilę pomysł na - zmianę taką, żeby nią nie była. Określając propozycję znanego francuskiego ekonomisty – Thomasa Piketty’go - jako neosocjalizm założyli, że na chwilę obecną uratuje on kapitalizm przed filozofią marksistowską.

W dniu 30 kwietnia w przeddzień święta 1 Maja w godzinach południowych na grobie tow. Kazimierza Pużaka - złożyła kwiaty delegacja PPS: kombatant - wieloletni uczestnik składania tam wiązanek tow. Edmund Szopka z Koła PPS Śródmieście, przewodniczący Rady Naczelnej PPS tow. Bogusław Gorski, przewodniczący Komisji Historycznej PPS tow. Andrzej Ziemski, znany opiekun kombatantów z Koła PPS Żoliborz tow. Henryk Bulski.

   Profesor Tomasz  Nałęcz  autor  wydanej pod koniec  PRL historii POW  -  „tego gorącego kartofla” tamtych czasów  - na łamach dodatku  Ale Historia  z cyklu HISTORIA  KRZEPI  przypomniał   jedną zapomnianą rocznicę.  Otóż  w dniu 9 lutego  minęła   setna rocznica podpisania Traktatu  Brzeskiego, ostatniej haniebnej akcji  zaborców ponad  głowami Polaków.

Zaskoczeniem  choć  miłym  pod  pomnikiem  Józefa Piłsudskiego   w  dniu  11  listopada  ubiegłego  roku  było zapytanie  o  pomnik  byłego   premiera  z  ramienia  PPS   - Jędrzeja  Moraczewskiego.   Okazuje  się,  że  ludzie  z  ośrodków  miejskich  odległych  od  centrów  politycznych  i  kulturalnych  w   sposób  sobie  znany  na  przykład  przez  Internet  dowiadują  się  o  pozycjach   księgarskich   mniej  popularnych  ale  wiele  mówiących  pokoleniu,  które   jeszcze  ma  nadzieję  o  przywracanie   prawdziwie  postępowych  reform.

 To,  że  okupacja  niemiecka  w  Warszawie   dotknie  strasznie  ludność  żydowską  najpewniej  dobrze  wiedział  Szmul  Zygelbojm  działacz  związkowy  i  polityczny  z  ramienia  PPS  z  Łodzi.  Udała się  jemu  ucieczka   do  Warszawy  i zaczął  szybko  organizować  na  skalę  biednej  lewicy  samopomoc  dla  ludności  żydowskiej.   W  opinii  naszego  środowiska  PPS  po  1990  roku  nie  miał  złudzeń  co  do  polityki  hitlerowskiej  w  stosunku  do  Żydów  na  przykładzie  wiadomości  prawdopodobnie  dochodzących  do  niego  jeszcze  sprzed  wojny  z  Niemiec.  Jak  twierdził  tow.  Władysław  Jagiełło  na  zebraniach  koła  PPS Żoliborz  to  miał   duże  problemy  z  własnym  środowiskiem  upierających  się   przy  doświadczeniach  z  Niemcami  z  I-szej  wojny światowej.  Były  to  w  czasie  I- wojny   dla  Żydów   represje   tylko  ekonomiczne.   Niemniej  mogliśmy domniemać,  że  dotarł  do  członków  Okręgu  Warszawskiego  PPS   na  ulicy  Długiej.  

  Jesteśmy na FB i YouTube                ,                                      Profil OKW na FB