Publicystyka

Mirosław Nizielski

 

Mieszkania na wynajem to tylko fragment problemu

 Lewica twierdzi, że w ramach negocjacji z Premierem Morawieckim uzyskała wpisanie do Nowego Ładu, czy też Krajowego Funduszu Odbudowy budowę 75000 tanich mieszkań na  wynajem. Środki te mają pochodzić z Unijnego Funduszu Odbudowy. Należy się cieszyć, że propozycja ta została uwzględniona w materiałach przesłanych do Komisji Europejskiej do zatwierdzenia. Radość socjalistów jest jednak ograniczona z kilku powodów.

Zawsze rano, 1 maja, wywieszam flagę państwową. Będzie pozostawać na swoim miejscu przez najbliższe 3 dni. Święto Pracy jest mnie – socjaliście równie bliskie, jak Dzień Flagi – 2 maja i Święto Konstytucji – 3 maja. Mimo faktycznej likwidacji przez obóz posierpniowy Święta Pracy i próby przekreślenia jego ponad 130 letniej, wywodzącej się jeszcze z Ameryki tradycji, w pamięci wielu Polaków pozostaje ono ważne, a dla postneoliberanej przyszłości być może będzie najważniejsze.

Słowo socjalizm coraz częściej pojawia się w sferze medialnej. W ocenie trendów i decyzji społecznych, politycznych i gospodarczych kojarzonych w polskiej przestrzeni medialnej ze  słowem socjalizm przeważają zwykle mity i fałsze.

 Warto zastanowić się nad rozumieniem tego słowa, a właściwie kryjącej się za nim idei, przez używających tego sformułowania.  Dla jednych kryje się w tym  zarzut powrotu do fałszywych rozwiązań politycznych i społecznych, dla części starszego pokolenia oznacza tęsknotę za czasami w których państwo zapewniało stabilizację życiową i możliwość awansu społecznego. Wśród ludzi młodych słowo to oznacza coraz częściej pragnienie radykalnej zmiany prowadzącej do eliminacji  rosnącego rozwarstwienia społecznego w którym bogaci staja się coraz bogatsi,  biedni coraz biedniejsi, a klasa średnia nie widzi szans na własny rozwój.

Dzień Kobiet jest dziwnym świętem. Dziwnym, bo nagle raz w roku, nawet najwięksi mizogini kupują kwiaty i czekoladki, składają życzenia, rozdają komplementy. Ci sami następnego dnia będą obrażać kobiety żądające aborcji, uprzedmiotowiać je, czy wypisywać na twitterze twierdzenia pokroju „nawet bym cię nie zgwałcił”. Dzień kobiet stał się pewnym skrzywionym odbiciem tego, co miał faktycznie reprezentować. Bo choć świadomość tego faktu jest coraz powszechniejsza, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że święto to ma upamiętniać walkę kobiet o swoje prawa, także pracownicze, i zapoczątkowane zostało przez środowiska socjalistyczne (kto by się spodziewał, nie?).