Sen. Konieczny przeciwko „Akademii Zamojskiej” i niszczeniu uczelni zawodowych

Przemówienie Senatora RP Wojciecha Koniecznego wygłoszone 5 sierpnia 2021 roku na 28. posiedzeniu Senatu RP X kadencji, ws. punktu 20. obrad: Ustawa o utworzeniu Akademii Zamojskiej

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Ustawa o utworzeniu Akademii Zamojskiej jest bardzo dobrym świadectwem tego, co obecny rząd chce zrobić ze szkolnictwem czy uczelniami wyższymi. Z projektu ustawy, a zwłaszcza z jej uzasadnienia, wynika, że prawica chce zmienić szanowaną wyższą szkołę zawodową w szkołę wyznaniową. W uzasadnieniu ustawy możemy wyczytać bardzo „ciekawe” zagadnienia na temat rzekomej polskiej rzeczywistości. Nie wiem, gdzie posłowie wnioskodawcy widzą „atak na tożsamość kulturową i cywilizacyjną Polek i Polaków”, ponadto zadziwia jak mocno wnioskodawcom zależy na „trwałym umacnianiu w państwie polskim i narodzie polskim jego tożsamości duchowej i cywilizacyjnej”. Jestem przekonany, że w dobie pandemii, problemów ze szczepieniami, nadchodzącego kryzysu ekonomicznego i innych palących obecnie problemów państwo polskie stoi przed skrajnie ważniejszymi wyzwaniami, mającymi bezpośredni wpływ na byt, zdrowie i życie Polaków. Jednakże rząd woli zajmować się przekształcaniem uczelni zawodowej w de facto szkołę wyznaniową, ewentualnie w szkołę partyjną.

Spójrzmy na ofertę edukacyjną uczelni, którą w białych rękawiczkach chcecie zniszczyć. Kierunki dostępne na tej uczelni to: filologia, bezpieczeństwo narodowe, finanse i rachunkowość, informatyka, logistyka, mechanika, budowa maszyn, pedagogika, pielęgniarstwo, turystyka i rekreacja. Twierdzenie, że uczelnia pozostanie bez zmian, mimo zmiany personelu i rektora, jest dla mnie niewiarygodne. W tym miejscu należy zadać także pytanie: czy zdaniem posłów, którzy są autorami ustawy, mamy wystarczająco dużo pielęgniarek i inżynierów? Rozumiem, że według autorów tak, skoro chcecie zlikwidować uczelnię kształcącą osoby pracujące w tych zawodach.

Prawdopodobnie chcecie zwolnić także wszystkich dotychczasowych wykładowców i wykładowczynie, gdyż, jak czytamy w opinii głównej inspektor pracy, ustawa najbardziej niekorzystna jest dla pracowników uczelni. Katarzyna Łażewska-Hrycko negatywnie zaopiniowała rozwiązanie przyjęte w art. 5 ust. 3 projektu ustawy. W opinii z 12 maja 2021 r. wykazuje, że wspomniany artykuł ustawy jest nie tylko niezgodny z prawem pracy, ale, co ważne, jest niekorzystny dla pracowników „wyłącza bowiem przepisy ochronne mające zastosowanie przy rozwiązywaniu stosunku pracy oraz prawo do odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika”. Jest to dla mnie jako socjalisty, człowieka, dla którego los pracowników jest najważniejszy, wystarczający powód, aby projekt ustawy odrzucić.

Na tej uczelni, jak wcześniej wspominałem, kształcą się m.in. pielęgniarki i inżynierowie. Jestem dyrektorem szpitala w Częstochowie i mogę Szanowny Senat zapewnić, że personel pielęgniarski nie prosi tam o dodatkowe szkolenia z różańca. Z inżynierami jest podobnie. Musimy pilnie rozróżnić naukę i ideologię oraz dbać o niezależność polskich uczelni od politycznych presji partii rządzącej. Inaczej skończymy w państwie, w którym zabraknie lekarzy, pielęgniarek, inżynierów czy nawet leków, gdyż podejmowane przez rządzących działania poświadczają, że wedle ich priorytetów w Polsce bardziej potrzebni są księża i teologowie.

Przewiń do góry