Drukuj

 Sprzeciwianie się poprzez różne działania populizmowi, nacjonalizmowi, rasizmowi, homofobii, seksizmowi, trans fobii i innym formom dyskryminacji jest obowiązkiem odpowiedzialnego człowieka i świadomego obywatela i obywatelki. To nie tylko kwestia zwykłej ludzkiej przyzwoitości, zamykającej się w często negatywnym określeniu “lewicy tożsamościowej”. Trzeba pójść o krok dalej. Konieczne do tego jest spojrzenie na antyfaszyzm w szerszym odniesieniu.

Stanowczo sprzeciwiając się wszelkim formom dyskryminacji, typowych m.in. dla organizacji neofaszystowskich i faszyzujących, powinniśmy traktować swój antyfaszyzm jako środek — a nie cel — konieczny w działaniach skierowanych przeciwko wszelkim podziałom klasowym. To z tych właśnie podziałów w neoliberalnym modelu gospodarczym wynikają nowe podziały lub też współwystępują. Podsycają je środowiska pseudowolnościowe i im podobne, w istocie głoszące skrajnie prawicowe, fundamentalistyczne i nacjonalistyczne poglądy, pod płaszczykiem właśnie “wolności”, “sprawiedliwości” czy “prawa”. Są to tylko eufemizmy mające przykryć prawdziwy przekaz, który wypowiedziany publicznie, spotkałby się z ostracyzmem społecznym.

Owe środowiska szerząc nacjonalizm, szowinizm, ksenofobię, rasizm itp. odwracają w praktyce uwagę mas społecznych od prawdziwych problemów naszych czasów. Zwracają uwagę na nieistotne i rozrywające jedność ludzi pracy różnice w obrębie jednego gatunku ludzkiego. Zwaśnione masy społeczne nie są przez to w stanie w pełni skupić się na skutecznym ograniczaniu wpływu kapitału w rękach niewielkiej grupy posiadającej. Ma to oczywiście opłakane skutki w postaci kumulacji bogactwa w rękach nielicznej grupy najbogatszych, w dużej części białych mężczyzn w garniturach żyjących w dostatku, często też w przepychu, w krajach bogatej północy.

Najlepiej pokazała to obecna pandemia i problem z niewywiązywaniem się mega koncernów farmaceutycznych z umów na produkcję oraz dostawę szczepionek. Wbrew pozorom, kapitalizm wcale nie prowadzi do innowacji i rozwoju. Na pewno nie w momencie wielkiego testu na impulsywne reagowanie poszczególnych branż. Gdy zdaniem liberałów liczy się niby każde życie ludzkie, potrafią oni w tym samym zdaniu zaprzeczyć swoim własnym słowom, stwierdzając, że jednocześnie to interes i walka rynkowa dla gigantycznych koncernów farmaceutycznych. To one prowadziły w swoich laboratoriach badania nad szczepionkami za… publiczne pieniądze. Na koniec nie są w stanie sprostać podpisanym wcześniej umowom, jednocześnie sprzedając część wyprodukowanych szczepionek krajom bogatszym, które stać na zapłacenie większych sum za szybką dostawę poza kolejką.

Kapitalizm traktuje własność prywatną i spekulacje rynkowe za najwyższą wartość, nawet w obliczu tragedii ludzkich i śmierci. To koncerny farmaceutyczne mają w tej chwili w ręku patenty na szczepionki, które opracowane zostały w tak krótkim czasie głównie dzięki pieniądzom zwykłych podatników z wielu krajów. Jednocześnie, kraje drugiego i trzeciego świata zostały przez takie neoliberalne stosunki gospodarcze niemal pozbawione na bardzo długi czas, lub nawet w ogóle, dostępu do szczepionek.

W tym samym czasie, nawet nie tak daleko jak mogłoby się wydawać, ugrupowania i politycy uważający się za strażników moralności zakłamują rzeczywistość, zachwalając zderegulowany wolny rynek jako antidotum na biedę i ubóstwo, a nawet jako narzędzie do wprowadzenia powszechnego dobrobytu. To często też ci sami ludzie, którzy mimochodem dla odwrócenia uwagi, prowadzą faszystowską i/lub faszyzującą politykę dzielącą klasę pracującą i osłabiającą jej siłę przebicia.

Bez antyfaszyzmu i aktywnej działalności na rzecz powszechnej sprawiedliwości społecznej niemożliwy jest realny postęp w skali całej ludzkości. Bez tych dwóch elementów, nadal biedniejsze kraje będą zapleczem dla świata zachodu. Bez stosownych innowacji skracających czas pracy i zapewniających komfort jej wykonywania oraz bezpieczeństwo. Z realiami pracowniczymi rodem z przełomu XIX i XX w. Wreszcie, trudne będzie szybkie reagowanie na obecne już skutki kryzysu klimatycznego. Posługując się jedynie logiką zysków i strat, niemożliwe będzie skuteczne wprowadzanie oraz egzekwowanie przepisów dot. ochrony środowiska, a także niezbędnych innowacji w produkcji wymagających dużych inwestycji społecznych.

To wszystko będzie oznaczało, że garstka kapitalistów i mega korporacji, będzie wciąż wykorzystywać narzędzia światowego wolnego rynku do gromadzenia coraz większego bogactwa. Przez to też, jeszcze bardziej uzależnią oni od siebie rządy państw i ich obywateli. Doprowadzą przy tym do stopniowej erozji systemów demokratycznych. To wszystko dzieje się na naszych oczach.

Ostatni tydzień lutego poświęcimy na naszej stronie (FB OM PPS przyp. red.) właśnie tematyce antyfaszyzmu i walki klas, więc bądźcie gotowi! A jeśli spodobał się wam ten tekst, doczytaliście go do końca i nie możecie się doczekać więcej, dajcie nam znać w komentarzach

 

tow. Błażej Renc
OM PPS „Czerwona Młodzież”