W obchodach 73 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w dniu 29 lipca na Żoliborzu pod pomnikiem ugrupowania „Żywiciel” uczestniczyła delegacja w składzie tow. Elżbieta Kuśmierzczyk z OKW , tow. Cezary Żurawski z CKW, tow. Ryszard Dzieniszewski z RN i dwie wspierające sympatyczki PPS. Złożono pod pomnikiem wieniec od władz centralnych i okręgowych PPS. Choć nie mamy zastrzeżenia do wygłoszonego w tym roku skróconego apelu poległych oddającego cześć oddziałom Organizacji Wojskowej PPS - trudno nie mieć komentarza do zredukowanej do jednego zdania roli żołnierzy w walkach na wale wiślanym oddziału AL i walk desantu I-szej Armii Wojska Polskiego. Również należy kontestować ceremoniał składania wieńców skrócony do instytucji i dwu a potem trzeciej partii parlamentarnej. Spotkało się to z komentarzami delegacji mniejszych partii i ugrupowań, spółdzielni w tym mieszkaniowych i licznych stowarzyszeń. W historii obchodów rocznicy Powstania w tym mateczniku polskiej samorządności społecznej oraz jej jako wzorcu dla dużej części rodzin mieszkających już w spółdzielniach Bielan i Bemowa była to rzecz niespotykana.
Druga część uroczystości powstaniowych odbyła się przy tablicy walki batalionu OW PPS im. gen. Jarosława Dąbrowskiego przy ulicy Suzina. Na nieoczekiwane życzenie organizatora z ramienia dzielnicy Żoliborz przewodnictwo tej części imprezy objął przedstawiciel delegacji z PPS. W uroczystości uczestniczyła już na wózku inwalidzkim ostatnia kombatantka z tego naszego batalionu sanitariuszka Lidia Wyleżyńska ps. „Zora” żona zmarłego kilka lat temu por. Stefana Wyleżyńskiego – bohatera walk naszego batalionu. Wieńce pod tablicą poległych w pierwszym dniu powstania żołnierzy naszego batalionu złożyły razem z delegacją PPS delegacje: kombatantów, władz dzielnicy Żoliborz , gospodarza terenu czyli słynnej Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i kilku rodzin poległych towarzyszy. Z ramienia rodziny dowódcy Milicji PPS a więc zaplecza batalionu uzbrojonego tylko w broń krótką i wyposażenie saperskie przemówił jego syn apelując o upominanie się władz PPS o rangę naszej partii w powołanie i działanie Polskiego Państwa Podziemnego największego w okupowanej Europie. Prowadzący te obchody z ramienia PPS przypomniał, że przedstawiciele wielu ze zgromadzonych tu rodzin z WSM pamiętają o rodzicach licznie uczestniczących w budowie i działaniu Polskiego Państwa Podziemnego i odbudowie kraju z jego pierwszym premierem. Najwspanialszym przykładem jest stojący obok budynek Krasińskiego 18 , gdy po aresztowaniu generała Grota -Roweckiego, wrócono do wykorzystania pomysłu jeszcze z czasów POW i przez czworokąt tego budynki o wyjściach na pozostałe trzy ulice uratowała się znamienita ilość uczestników konspiracji . O tym przypominają tablica na wszystkich jego ścianach w tym o towarzyszu Janie Mulaku . Przypomniał również, że po kilku latach marszy mieszkańców dzielnicy szlakiem krwawych walk obronnych naszego batalionu zweryfikowano wielki jego wkład w ocalenie ludności Żoliborza przed losem takich dzielnic jak Ochota i Wola. Tam hitlerowcy i ich kolaboranci zaraz po wybuchu walk dokonywali rzezi bezbronnej ludności cywilnej. Również uległa przewartościowaniu analiza nieostrożnego przemarszu przed tzw. godziną W młodzieży z Kedywu stawiającej przez to batalion OW PPS w tragicznej sytuacji czyli podęcia walki w zaskoczeniu podczas mobilizacji. Uczestnik walk naszego batalionu towarzysz profesor Andrzej Nowicki określił to zdarzenie z oddziałkiem Kedywu jako naturalny przypadek w szóstym kolejnym zrywie niepodległościowym młodzieży w nowożytnej historii walk o niepodległość Polski . Również zaznaczono, że oddać trzeba hołd bohaterom walk w 1939 roku w ramach Robotniczych Batalionów Obrony Warszawy - jak kpt. „Stary” S. Dąbrowski , dowódca batalionu i obrony klasztoru na Krasińskiego, którzy współtworzył w okupacji formację zwaną Milicją PPS. Dzięki temu zabezpieczono w piwnicach budynków wielu żoliborskich spółdzielni mieszkaniowych broń z walk w 1939 roku. Miało to kluczowe znaczenie w samopomocowej obronie dzielnicy przez Milicję PPS przez dwa pierwsze dni sierpniowe 1944 roku aż do powrotu zorganizowanych oddziałów powstańczych z Kampinosu.
W dniu 30 lipca podczas otwarcia wystawy pamiątek powstańczych i prelekcji z pokazem autentycznych zdjęć przedstawiciel PPS pomagał rodzinom z innych spółdzielni mieszkaniowych Żoliborza w identyfikacji obiektów i dokumentów z tamtego czasu oraz w wyjaśnieniu zagadki eksplozji w jednej z piwnic spółdzielczych ok. 40 lat temu - jako efektu nie opróżnienia jednej z tajnych skrytek broni OW PPS bądź Milicji PPS
. Ryszard Dzieniszewski





