Polscy  prawicowi podpowiadacze zręcznie wprowadzili do przemówienia prezydenta USA na Placu Krasińskich wątki dotyczące bohaterskiej walki powstańców warszawskich. „Zapomnieli” jednak dodać, że wątki te szczególnie dotyczą udziału batalionów PPS i członków socjalistycznych organizacji wspomagających walczące  w powstaniu oddziały.     

      

  

Z  Placem  Krasińskich  związana  jest  obrona  północno-zachodniego krańca  Starego Miasta  przez  VI  Śródmiejski  batalion  Milicji  PPS  w  tym  resztki   batalionu OW PPS   im.  Stefan  Okrzei  wycofane  po  ciężkich  walkach  na  Woli .  Na  ten  batalion  natknęło  się  na  barykadzie  przy  ulicy  Barokowej,  nocą  w  pierwszym  dniu  Powstania   Warszawskiego,   dowództwo  Komendy Głównej  Armii Krajowej ,  wycofujące  się  przez  gruzy  Getta  po  walkach  na  Woli. Rozpoznaniu  przez  czujkę dowództwa  przywódcy  PPS  - tow. Kazimierza  Pużaka zapewniło bezpieczeństwo tej drogi ewakuacji.  Batalion osłaniał również  przejście   grupy  więźniów  z  krajów  Europy  Zachodniej  wyzwolonych  z  obozu  na  Gęsiówce  na  Woli  przez  batalion  „Zośka”, który  przekazał ich  pod  dowództwo oddziału  RPPS   tow.  Jana  i  Fotka  do  pracy  w  utworzonej  dla  nich  kompanii  saperskiej   ratownictwa  i  naprawy   barykad . 

W  tym  samym  czasie  przez  kilka  nocy  na  Plac  Krasińskich  na  gruzy    budynków  wychodziło  nocą  z  latarkami   ponad  55   sanitariuszek  i   łączniczek  z   PPS   aby  przy  pomocy  latarek  utworzyć  symbol   w  formie  STRZAŁY  mający nakierowywać  zrzuty  z  alianckich  samolotów.  Niestety  sanitariuszki  z  akcji  na   Placu  Krasińskich  zginęły  pod  bombami,  które  Niemcy  zrzucili  na  pobliski  szpital  przy  ulicy  Długiej. Poświęcona im jest  tablica  przy stacji  metra   Ratusz – Arsenał  i  pobliska  tablica na  głazie  narzutowym  batalionu KB  „Nałęcza” .

 Pod  koniec  walk  oddział  RPPS  przeszedł  na  walczący  Żoliborz   do  obrony  osiedla   Warszawskiej  Spółdzielni Mieszkaniowej.    W  ostatnią  noc  obrony  Starego  Miasta  wycofywały  się  przez  kanał  plutony  OW PPS  wchodzące w skład  batalionu  „BOŃCZA”   broniące   do  końca   okolic  Katedry  i  Zamku  Królewskiego .Świadczą  o tym tablice  na  filarze  d.  mostu  Kierbedzia,  ulicy  Kanonia / Jezuicka  i  w  bramie  Zamku Królewskiego.   O  ich determinacji  może  świadczyć  to,   że  mimo  zakazu  ewakuowały  swojego  ciężko  rannego   dowódcę  jednego  z  plutonów  tow.  Henryka  Zalewskiego  odznaczonego  Vituti  Militari   -  przed  wojną  redaktora  „Robotnika”.   Oddziały  te  razem  ze  współpracującymi  pododdziałami  batalionu  KB  „ NAŁĘCZA”   i  oddziałem  Syndykalistów Polskich  dotarły  do  Śródmieścia  Północnego  wzmacniając  batalion  OW  PPS  im. Jan  Kilińskiego .  

   Barykadę  w  Alejach  Jerozolimskich  na  południowej  pierzei  między   Marszałkowską  a  Kruczą , o której mówił Donald Trump  zbudowała  i  broniła  do  końca  powstania  część  batalionu  im.  Jana Kilińskiego .   Zdarzenie to   obrosło  w  legendę i prawie pół wieku temu  odsłonięto   tablicę pamiątkowa na  południowej  pierzei    ulicy.  Kilkanaście  lat  temu  w  tym  samym  miejscu  odsłonięto   drugą  tablicę  wspólną  dla  batalionu  im.  Jana Kilińskiego i  batalionu  BEŁT.   Tą  trasą  przy  barykadzie  przechodziły  do  obrony   Czerniakowa  -  kompanie  batalionu  Zośka  jak  i   wolski  pluton RPPS   pod  dowództwem  tow.  Jerzego  Żeglińskiego .

   Tą  trasą  przechodzili  też  współpracownicy  szeregu  służb  PPS  w  tym  członkowie  władz  PPS  i  redaktorzy prasy partyjnej  jak  tow.  Kazimierz  Dorosz, a także   Jan  Mulak  dowódca  PAL / RPPS  przybyły tu  po  ewakuacji  kanałami  z   rozbitej  obrony  Mokotowa. 

Batalion  OW PPS  im.  Jana  Kilińskiego    słynny jest również  ze  zdobycia  gmachu  Prudential w  pierwszych  godzinach  Powstania  i  zawieszenia  na  nim  polskiej   flagi.   Poza  tym  batalion   im. Jana  Kilińskiego  razem  z oddziałem  pomocniczym  pożarnictwa  tow.  Stanisława Kwiatkowskiego ( późniejszego profesora  - rektora  SGSP ) ,  tow.  Jana  Przygody    i  plutonem  wolskim RPPS   dowodzonym  przez  tow.  Jerzego  Żeglińskiego,  po  ciężkich  walkach  zdobył  niedaleki   gmach  PAST-y.    Świadczy  tablica  na  gmachu  PAST-y  i  ostatnio  odsłonięta  tam  tablica   rotmistrza   Roycewicza  - znanego   po  wojnie   jako  mistrz  i  trener  jeździectwa. 

   Na budynku siedziby  dowództwa  batalionu  im. Jana Kilińskiego  na  ulicy  Górskiego   w  pobliżu  placu  Powstańców  Warszawy    i koło   zbombardowanej  w   1939  roku  siedziby  PPS    na  ul. Wareckiej znajduje się  od  wielu  lat  dużych  rozmiarów  tablica  upamiętniająca  walkę  tego  słynnego  batalionu.  Ponadto  na  pobliskiej ul.  Boduena  w  miejscu  zbombardowanego  szpitala,  współpracującego  z  oddziałami  OW  PPS  batalionu KB   składającego  się  ze  strażaków  i  pracowników  technicznych  służb  miejskich , znajduje się  tablica poświęcona  pamięci   wielu  ofiar.   

  Wymienieni  to  towarzysze  socjaliści  po  1990 roku  przekazali  nam  jako  następnemu  pokoleniu  prośbę  o  pamięć  ich  walki   o  wolność  i  lepszy  świat.

 

   Oparto na zebranych przez Ryszarda Dzieniszewskiego watkach publikacji  batalionu  im. Jana Kilińskiego  i  batalionu  BOŃCZA,  pamiętników  Kazimierza  Pużaka,  Zygmunta  Zaremby ) „Powstanie  Sierpniowe”), wspomnień  Stanisława  Sobolewskiego, Jana Kwapińskiego,  oddziałów  RPPS, książki  prof. Krzysztofa  Dunin-Wąsowicza – Polski Ruch Socjalistyczny  1939-1945  wydanej  w  1993r.  przez  IH PAN,  publikacji   Komisji Historycznej   PPS  „Socjaliści w Powstaniu Warszawskim 1944 r.” wydanej z  okazji  60 rocznicy Powstania.

  Jesteśmy na FB i YouTube