Jako członek PPS z wielkim zdziwieniem, ale też z dezaprobatą przyjęłem fakt zapłaty rodzinie Czartoryskich za dobra, które od dawna były faktyczną własnością narodu polskiego.
Dobra te zostały nabyte przez właścicieli za środki pochodzące z niewolniczej pracy wielotysięcznej rzeszy chłopów pańszczyźnianych, przodków obecnych członków społeczeństwa polskiego, a więc w świetle dzisiejszego prawa pochodzą z działalności przestępczej. Sprzeciw magnaterii doprowadził do tego, że na ziemiach polskich reformę rolną wprowadzano jako jedna z ostatnich w Europie. Reformy rolne jeszcze z czasów zaborów, jak i reforma rolna wprowadzona przez rząd polski po odzyskaniu niepodległości w 1918roku, czy wreszcie reforma rolna z 1944roku, uznały, że wielkie latyfundia magnackie przechodzą na własność narodu, względnie pracujących na tej ziemi, bez odszkodowania. Był to akt sprawiedliwości dziejowej.
Socjaliści respektują własność prywatną nabytą własną pracą i pracą przodków, jeśli nie pochodzi ona z działalności niezgodnej z prawem. Majątki rodzin magnackich nie mieszczą się w tej kategorii. Dziwi, że rząd Prawa i Sprawiedliwości, deklarujący wrażliwość na krzywdy społeczne, zdecydował się na zasilenie dawnej rodziny magnackiej sumą prawie 0,5 mld złotych pochodzącą z dochodów wypracowywanych przez cały naród i uszczuplił w ten sposób kwoty na niezbędne wydatki społeczne.
Akt ten wpisuje się w potępianą wielokrotnie przez członków PiS „złodziejska reprywatyzację” początku lat 90-tych, kiedy to kolekcja przekazana po wojnie Muzeum Narodowemu w Krakowie, zostaje bez żadnych merytorycznych powodów zwrócona formalnie Adamowi Czartoryskiemu i zostaje utworzona Fundacja im. Czartoryskich.
Oburza fakt, że wydatek ten nie przyniósł żadnych wymiernych korzyści dla narodu, ponieważ kupiona kolekcja była dostępna dla zwiedzających, znajdowała się w dyspozycji państwa i nie mogła być wywieziona poza jego granice bez zgody państwowych urzędów. W istocie był to akt darowizny dla rodziny Czartoryskich.
Socjalisci wyrażają wielką obawę, że za tym aktem uznania praw rodziny Czartoryskich mogą nastąpić akty uznania praw do znacjonalizowanych majątków innych arystokratów i wielkich kapitalistów przedwojennych, kosztem dzisiejszych podatników.
Dziwi też posługiwanie się przez urzędników państwowych i media tytułami książęcymi w stosunku do członków rodziny Czartoryskich, podczas gdy tytuły arystokratyczne zostały w Polsce zniesione prawnie już w 1921 roku.
Mirosław Nizielski
Przewodniczący Centralnego Komitetu Wykonawczego Polskiej Partii Socjalistycznej