Wspomniany w tytule artykułu Kazimierz Szmidt urodził się 3 marca 1895 roku w znajdującej się nieopodal Piotrkowa wsi Oprzężów. Mieszkańcy owej wsi w znacznej części składali się z dawnych kolonistów przybyłych z krain niemieckich. Rodzicami Kazimierza byli Piotr Szmidt i Marianna z Hentzlów.

Kiedy kończyła się pierwsza wojna światowa, rodzice przyszłego prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego sprzedali parcelę rolną – początkowo bowiem ojciec bohatera parał się pracą na roli – w Oprzężowie i przenieśli się do miasta, zakupiwszy posesję przy ulicy Belzackiej 10. Ledwie Piotr i Maria Szmidtowie przenieśli się do miasta, gdy głowę domu, rewidenta PKP dotknęła śmierć. Zmarł on kilkanaście dni po odzyskaniu niepodległości, 28 listopada 1918 roku, przeżywszy zaledwie czterdzieści lat.

Przyszły prezydent w rodzinnej wsi ukończył szkołę ludową, zwaną wówczas elementarną, by podjąć naukę w Szkole Miejskiej, zwanej w Piotrkowie „Aleksandrówką”. Ukończył natomiast naukę 1 września 1917 rok, co wiązało się z przerwami powodowanymi chorobą. Syn byłego rolnika i krótko kolejarza również bowiem nie należał do mężczyzn o dobrym zdrowiu.

Kazimierz Szmidt od młodych lat chorował – jak wtedy mówiono – na płuca. Gruźlica w tamtych latach była chorobą trudną do wyleczenia. Nie przeszkodziło to jednak bohaterowi prowadzić normalnego życia, w czym wspomagała Kazimierza Szmidta żona, Bronisława z domu Dratwów – ze słynnych nie tylko w Milejowie społeczników, ale także parlamentarzystów. Była ona również (jak początkowo jej mąż) pedagogiem.

Kazimierz Szmidt podjął bowiem początkowo pracę w znanej w mieście Szkole Powszechnej im. Tadeusza Kościuszki i mimo zawodowych obowiązków kontynuował naukę na organizowanych wtedy dość powszechnie kursach dokształcania nauczycieli.

Jako społecznik z urodzenia Szmidt związał się tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej z Polską Partią Socjalistyczną, która w Piotrkowie Trybunalskim, po krótkiej dominacji narodowej demokracji, prawie we wszystkich wyborach okresu międzywojennego w Radzie Miejskiej zdobywała zdecydowaną większość. Kazimierz Szmidt należał do młodej generacji socjalistów. W Piotrkowie przewodzili tacy jak: Adam Próchnik – wkrótce wybitny parlamentarzysta i historyk, Edward Dobruś, Zygmunt Zaremba i inni.

W życiorysie Kazimierza Szmidta wyraźnie zaznaczył się dzień 3 grudnia 1925 roku. Wówczas to przytłaczającą liczbą oddanych głosów tow. Kazimierz Szmidt zostaje prezydentem Piotrkowa Trybunalskiego. Jego rządy rozpoczynają wielkie działania modernizujące miasto. Można w tym miejscu wymienić skanalizowanie Piotrkowa i uruchomienie wodociągów, elektryfikacja obiektów publicznych i śródmieścia oraz wielu dzielnic miasta.

Socjalista-prezydent Miasta Piotrkowa Trybunalskiego, jak na znakomitego pedagoga przystało, doprowadza do realizacji programu powszechnego nauczania. Pod tym względem Piotrków należy wówczas do czołówki krajowej. Powstaje biblioteka publiczna, rozwija się publiczna opieka nad matką i dzieckiem, są budowane pierwsze domy komunalne oraz baraki dla bezdomnych. Prezydent dba o organizowanie robót publicznych Z jego inicjatywy powstaje piękna szkoła im. H. Sienkiewicza przy ulicy Cegielnianej, a obecnie Kazimierza Szmidta oraz dom dla starców.

Piotrkowianie, którzy kiedykolwiek zetknęli się z prezydentem i którzy go na długo zapamiętali, przekazywali legendę, wspartą jednak faktami. Przykłady owych faktów warto przytoczyć…

Bednarzowi z fabryki beczek braci Kopydłowskich, który otrzymawszy komunalne mieszkanie przy ul. Sulejowskiej, pozbawiony został pracy i możliwości opłacania czynszu, prezydent-socjalista, wydał zaświadczenie: „Jest bezrobotny, nie eksmitować. Kiedy wróci do pracy spłaci czynsz...”

W trakcie rządów prezydent z żoną i jedynakiem Mirosławem, późniejszym członkiem ruchu oporu, żył jedynie z pensji żony, gdyż on swoją prezydencką rozdawał biednym.

Tow. Kazimierz Szmidt wybrany prezydentem na drugą kadencję dożył jedynie jej połowy. Zmarł w dniu 10.06.1931 roku, przeżywszy zaledwie trzydzieści sześć lat. Jego pogrzeb i odprowadzenie trumny na stary cmentarz, na miejsce wiecznego spoczynku stały się okazją do wielkiej manifestacji piotrkowian.

Miejsce pracy Towarzysza Prezydenta

 

 To Kazimierz Szmidt jako "ojciec miasta" rozpoczął marsz miasta ku nowoczesności. To za jego prezydentury skanalizowano Piotrków, walnie rozbudowano wodociągi, a także sieć elektryczną. Piotrkowianie nazywali tow. prezydenta Szmidta ojcem ubogich, bo o nich szczególnie się troszczył.

Ów skromny człowiek o wielkim sercu i światłym umyśle na trwale zapisał się w dziejach Piotrkowa Trybunalskiego

 

 

Przewodniczący OKR Polskiej Partii Socjalistycznej w Piotrkowie Trybunalskim
Bogdan Chrzanowski

  Jesteśmy na FB i YouTube                                      Profil OKW na FB