Co się stało, że gazeta powiązana z koalicja rządową 19 marca podała zysk brutto - akurat właściciela Biedronki liczącej u nas ponad 2800 sklepów obliczony na 2 miliony euro. Po przeliczeniach na złotówki równoważna średnia miesięczna pensja brutto jego pracowników to ok. 4700 złotych. Jeżeli to prawda to po co być nauczycielem , hydraulikiem, policjantem a już przechlapane jest życie pielęgniarki , emeryta lub rencisty . Raj na ziemi polskiej zaczyna się więc na stanowisku w sklepie portugalskiego filantropa co sklepy ma oprócz Polski tylko w swoim kraju i niezwykle rozwiniętej demokratycznie Kolumbii.
Tak znienawidzony przez prawicę ZUS wpadł na szatański sposób naliczania zgodnie z nowym prawem zaległości składkowych z bieżących opłat. W sumie te 4,5 % zaległości w puli wpłat to raptem 750 milionów. A jeszcze dodatkowo ta instytucja wpadła na sposób obciążania składkami głównego wykonawcę na budowie co to miał podwykonawcę nie płacącego składek za swoich pracowników i rozpływającego się jak we mgle. Lewiatan żałuje, że skończył się w naszym kraju raj. Niestety jest w błędzie . Przy zaległościach alimentacyjnych 5 razy większych niż te głupie 4,5 % za które nikomu się nic nie dzieje to w naszym kraju tylko frajerzy nie wiedzą co to raj. Od lat niewiasty chodzą na demonstracje 8 marca , żeby to zmienić ale każdy kolejny rząd ceni sobie słupki poparcia a ten obecny uważa, że teraz przy 48 % ma raj.
Jak widać definicje teologiczne w języku gospodarki dają takie dziwne skojarzenia.
Ryszard Dzieniszewski