Tworzone pod auspicjami PiS i IPN programy nauczania w zreformowanej szkole pogłębiają niebezpieczne dla przyszłości Polski zjawiska występujące w młodym pokoleniu.
„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”
Ekscesy kiboli i młodzieży prawicowej potwierdzają aktualność tego hasła. To polityka edukacji historycznej ostatnich dwudziestu lat, negująca lewicowe, humanistyczne idee powszechnego braterstwa i pobrzmiewająca mesjanizmem Polaków jako narodu wybranego, kult bitew, nawet z kretesem przegranych, a nie rzetelnej pracy i realizmu politycznego, prowadzi do takich rezultatów.
Pod rządami PiS negatywna dla wychowania młodzieży polityka historyczna nasiliła się. Kult „żołnierzy wyklętych” bez piętnowania przejawów ich zbrodniczej działalności wobec ludności cywilnej i funkcjonariuszy milicji, nobilitowanie Narodowych Sił Zbrojnych, które w przeciwieństwie do innych formacji powstańczych, miały na sumieniu współpracę z niemieckimi nazistami, stworzyły klimat dla skrajnych ekscesów gloryfikacji faszyzmu i Hitlera.
Przejawy pobłażania dla skrajnego nacjonalizmu, a wręcz rasizmu ze strony ministrów i posłów PiS rodzą obawy, że podobne ekscesy będą się nasilać.
Mirosław Nizielski





